Home Teologia Chrześcijański znak-krzyż nie jest znakiem chrześcijańskim
Chrześcijański znak-krzyż nie jest znakiem chrześcijańskim PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Monday, 30 May 2011 16:50

Chrześcijański znak - krzyż nie jest znakiem chrześcijańskim

 

Jest wiele symboli, które ludzie uważają za symbole chrześcijaństwa. Który z nich jest prawdziwy? Odpowiem krótko. Żaden. Jest jednak jeden prawdziwy symbol chrześcijański, o którym chrześcijanie często nic nie wiedzą, nie mają o nim najmniejszego pojęcia. Aby to wyjaśnić zacznijmy od początku.

 

Co oznacza słowo chrześcijański?

Najpierw musimy sobie ustalić, co to znaczy chrześcijański, bo z tym często bywają trudności. Słowniki piszą krótko: przymiotnik pochodzący od słowa chrześcijanin. Z kolei chrześcijanin to osoba wyznająca chrześcijaństwo.

Dopiero Słownik Języka Polskiego podaje hasło „chrześcijaństwo”: religia opierająca się na nauce Jezusa Chrystusa. Tą drogą dochodzimy do znaczenia słowa chrześcijański: opierający się na nauce Jezusa Chrystusa.

I tego powinniśmy się trzymać. Pismo Święte jest zbiorem nauk Jezusa Chrystusa uznanych przez wszystkich. I chcę to podkreślić, że nikt tego nie neguje. Dlatego chcąc poznać naukę chrześcijańską, powinniśmy uczyć się jej z Biblii i nigdzie indziej. To czego nie ma w Biblii nie jest nauką chrześcijańską!

 

          Czego nauczał Jezus Chrystus w sprawach znaku?

Odpowiedź znajdujemy w Ewangelii Mateusza:  Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. (Mt 12:38-40 BT) Z tego tekstu możemy wyciągnąć następujące wnioski:

1. Znak, czy symbol, potrzebują tylko ludzie spoza kręgu chrześcijańskiego i to jeszcze ci najgorsi, którzy walczą z Chrystusem.

2. Chrześcijanie nie będą mieli żadnego innego znaku.

3. Znakiem dla chrześcijan będzie tylko przebywanie Chrystusa w grobie trzy dni i trzy noce.

 

Ad 1. Kim byli ludzie, którzy, wprowadzili znaki uważane dzisiaj za chrześcijańskie? Czy Jezus Chrystus dobrze ich ocenił?

         

Podstawowym znakiem, uważanym dzisiaj za chrześcijański, jest znak krzyża.  Został wprowadzony w IV wieku. Poznajmy okoliczności, które są z tym związane.

Wszystko zaczęło się w Aleksandrii. Miasto to było powszechnie podziwianym centrum nauki, kultury, religii i handlu. W skrócie wyglądało to tak. Doszło do sporu doktrynalnego między biskupem Aleksandrii Aleksandrem i jego prezbiterem Ariuszem. Aleksander zwołał synod, który potępił nauki Ariusza. W obronie Ariusza stanęli inni biskupi, którzy na swoich synodach ogłosili naukę Ariusza za ortodoksyjną. Aleksander oburzył się, uważał Aleksandrię za główny ośrodek myśli teologicznej i za wszelką cenę chciał udowodnić swoją rację. Rozpoczęły się rozmowy z cesarzem. Po raz pierwszy w historii chrześcijaństwa biskup zgodził się na to, że o wewnętrznych sprawach chrześcijan, miał współdecydować pogański cesarz Konstantyn. Cesarz posiadał tytuł Pontifex Maximus, najwyższego kapłana, tytuł, który upoważniał go do podejmowania wszystkich decyzji w całym cesarstwie w sprawach religijnych. Był to ten sam tytuł, na podstawie którego inni cesarze wystawali dekrety o prześladowaniu chrześcijan.

Aby spór rozwiązać cesarz Konstantyn  zwołał sobór do Nicei w 325 roku, któremu sam przewodniczył. Aleksander dostał to co chciał: Ariusz został wypędzony, a jego nauka potępiona. W kanonie 6 uchwał soboru została ustalona precedencja (kolejność ważności) ośrodków chrześcijańskich. Na pierwszym miejscu umieszczono Aleksandrię, potem Rzym, dalej Antiochię. Dodatkowo przekazano całkowitą władzę biskupom tych ośrodków (uwaga: od tego momentu raz na zawsze wierni stracili jakąkolwiek kontrolę nad tym, co się dzieje w Kościele). Ustalono tak zwane nicejskie wyznanie wiary, według poglądów Aleksandra(później zostało zmienione). Biskupi zrobili ukłon w stronę Konstantyna, który jako wyznawca Boga Słońca, cztery lata wcześniej nakazał święcić Dzień Słońca, niedzielę. Zmieniono ruchomą datę Wielkanocy na stałą, również w niedzielę. Uchwały soboru podpisali: około 250 biskupów i cesarz, po czym  rozesłano je do wszystkich ośrodków chrześcijańskich. Biskupi, którzy nie podpisali uchwał, zostali skazani na zesłanie.

Aleksander triumfował. Mógł robić u siebie co chciał i robił to. Ale w innych ośrodkach dekrety soboru nie zrobiły większego wrażenia. Na ogół wszyscy uznawali naukę Ariusza. Nawet sam cesarz. Wydawało się, że sprawa została zakończona.

Tymczasem po śmierci Aleksandra, w Aleksandrii, nie bez problemów, biskupem został Atanazy, człowiek nie mający wykształcenia teologicznego, bezwzględnie egzekwujący uchwały soboru nicejskiego. Wkrótce zyskał wiernego sprzymierzeńca w biskupie Rzymu. Tam nauka aleksandryjska wśród elit Rzymu robiła prawdziwą furorę. Coraz więcej ośrodków zaczynało głosić już prawie zapomniane nicejskie wyznanie wiary. Jednak to spowodowało prześladowanie nicejczyków przez nowego cesarza. Prześladowania były gwałtowne i wywołały przeciwny skutek. Grono nicejczyków rosło.

Ukształtowały się dwa ośrodki: jeden aleksandryjsko-rzymski i drugi wschodni antiocheńsko-konstantynopolski. Konflikty na wschodzie spowodowały coraz większą przewagę Aleksandrii i Rzymu. Tam władza była w rękach elit, które zdawały sobie z tego sprawę, że władzę jaka zdobyli zawdzięczają Konstantynowi, któremu nadali przydomek Wielki. Jednocześnie zaczęli wzorować się na nim, podziwiali jego skuteczność i metody działania. Wiele lat po wspaniałym zwycięstwie Konstantyna w bitwie przy moście Mulwijskim, zaczęto tworzyć legendę mówiącą, że przed bitwą miał on wizję od samego Boga, który pokazał mu znak, pod którym zwycięży. Konstantyn kazał namalować ten znak na tarczach żołnierzy. Dlatego odniósł wspaniałe zwycięstwo. Najpierw znakiem tym była  litera P przekreślona na dole, potem, po ponad ćwierć wiekowym czasie, „okazało się” , że był to krzyż, znak, który był wśród elit symbolem słońca. Szybko znak ten stał się militarnym symbolem zwycięskiego chrześcijaństwa aleksandryjsko-rzymskiego. Później symbol ten przejął również Wschód.

Czy Jezus Chrystus dobrze ocenił ludzi, którzy wprowadzili symbol krzyża do chrześcijaństwa, niech każdy osądzi sam. Chociaż charakterystyka tych ludzi została tu pokazana w sposób powierzchowny.

 

Ad2. Do czasu wprowadzenia symbolu krzyża, a więc do pierwszej połowy czwartego wieku, chrześcijanie mieli tylko znak Jonasza. Był używany inny znak, ale był to znak tajny. W czasie prześladowań, powstał znak rozpoznawczy, który rozumieli tylko chrześcijanie. Pierwsze litery słów Jezus Chrystus Syn Boży, tworzyły greckie słowo ryba. Aby nie narazić się na prześladowania, czasami używano rysunku ryby, ale głównie dlatego, że nie był on rozumiany przez innych.

Uwaga; chcę zwrócić uwagę na słowa Pana Jezusa, których sens jest jednoznaczny: w Jego kościele, nie będzie żadnego innego znaku. Dobrze by było, żeby ludzie uważający się za chrześcijan, brali pod uwagę to, co mówi ich przywódca.

 

Ad3. Jedynym, naprawdę chrześcijańskim znakiem jest znak Jonasza: przebywanie Jezusa w grobie trzy dni i trzy noce. Niestety, ze znakiem tym związane są poważne trudności. Powszechnie uważa się, że Chrystus zmarł w piątek. Każdy może sobie łatwo przeliczyć, że Pan przebywał w grobie dwie noce i dwa dni. Liczmy: piątek: jeden dzień (nowy dzień zaczynał się od zachodu słońca), sobota: jedna noc i jeden dzień, niedziela: jedna noc. Razem dwie noce i dwa dni! Nikogo to nie niepokoi. Nikt się nad tym nie zastanawia. Jak to jest możliwe? Wygląda na to, że jest tylko jeden znak ustanowiony przez Chrystusa, którego tak naprawdę nie było!

Aby było jeszcze dziwniej, to przypomnę, że Ewangelia Mateusza była pisana wiele lat po śmierci Chrystusa i na pewno autor Ewangelii dobrze umiał liczyć do trzech i gdyby tego znaku nie było, to po prostu nie pisałby o tym, bo było zbyt wielu ludzi, którzy to widzieli na własne oczy. Również Żydzi, którzy tak ostro walczyli z chrześcijanami, nigdy nie wytykali im, że ten jedyny znak, który miał być, nie wypełnił się. Wniosek może być tylko jeden: znak się wypełnił dokładnie tak jak powiedział Chrystus.

 Jedno z tłumaczeń tego znaku mówi tak: Chrystus nie umarł w piątek, tylko w czwartek. A później nastąpiły kolejno dwa sabaty. Ale, aby to zrozumieć, trzeba sięgnąć do Ksiąg Starego Testamentu i  zwrócić uwagę na sposób obchodzenia świąt.

W pierwszym miesiącu, czternastego dnia miesiąca, o zmierzchu, jest Pascha dla Pana (3 Moj 23:5 BT). Jezus zasiadł do wieczerzy paschalnej, zaraz po zachodzie słońca, gdy skończyła się środa, a zaczął się czwartek. Wieczerza ta była Ostatnią Wieczerzą, na której zostało ogłoszone Nowe Przymierze Krwi itd. Po wieczerzy udali się do Getsemane, gdzie Pan Jezus został pojmany. Przez noc był sądzony, a rano ukrzyżowany. Ciągle jest czwartek, Pascha. To Jezus jest właśnie prawdziwym Barankiem Paschalnym (1Kor 5:7). Wcześniej zabijane baranki paschalne były tylko cieniem prawdziwej ofiary Jezusa Chrystusa.

Chrystus umiera tego samego dnia w czwartek. Trzeba Go szybko pochować(5 Moj21:23). Zbliża się sabat, ale nie sobota, lecz sabat wynikający ze święta Pierwszego Dnia Przaśników, następującego zaraz po dniu Paschy:  A piętnastego dnia tego miesiąca jest święto Przaśników dla Pana - przez siedem dni będziecie jedli tylko przaśne chleby. Pierwszego dnia będzie dla was zwołanie święte: nie będziecie wykonywać żadnej pracy(3 Moj 23:6-7 BT). Tak więc w piątek jest sabat – Pierwszy Dzień Przaśników, nie wolno pracować. Później następuję następny sabat: sobota (czwarte przykazanie: 2Moj 20:8-11). W niedzielę rano kobiety idą, aby jak najprędzej przygotować ciało Jezusa. Ale grób jest już pusty.

Policzmy: czwartek: dzień, piątek: dzień i noc, sobota: dzień i noc, niedziela: noc. Razem: trzy dni i trzy noce.

Są również inne tłumaczenia tego znaku, ale mnie nie przekonują.

Pozostaje tylko odpowiedzieć na pytanie: dlaczego Polacy z jednej strony z takim zaangażowaniem  wywyższają znak krzyża, który tak naprawdę nie jest symbolem chrześcijańskim, a z drugiej strony zupełnie nie są zainteresowani prawdziwym znakiem chrześcijańskim. Uważają, że Chrystus umarł w piątek, co w praktyce uniemożliwia rozpoznanie tego znaku. Może odpowiedź na to pytanie znajduje się w historii krzyża, militarnego symbolu ludzi, którzy chcą rządzić światem.

                                                                    Andrzej Rocz

Wykaz skrótów:

BT – Biblia Tysiąclecia

Moj – Księga Mojżeszowa

Mt – Ewangelia Mateusza

Kor - List do Koryntian

 

Last Updated on Tuesday, 19 June 2012 14:40
 
Copyright © 2014 Ezechiel. All Rights Reserved.
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
 

Osób Online

We have 3 guests online